Jestem zaledwie małym ziarenkiem piasku, którym włada wiatr.
Blog > Komentarze do wpisu
czas który pęka - chaos
[...] prawdziwa miłość jest zawsze chaotyczna. Gubisz się, tracisz trzeźwy osąd. Nie umiesz się bronić. Im większa miłość, tym większy chaos.Jonathan Carroll — Białe Jabłka

 

Zabieram z szafki ksiązki, które kiedyś mi pożyczyła. Nie potrafię ich czytać bo to tak jakbym trzymał w ręku Jej pachnącą sukienkę, jakbym gładził Ją po twarzy, jakby roztapiał się w dłoniach moich Jej zapach  co obszernym zachwytem przymyka mi powieki i myśli moje zwiotczałe, obolałe, bez tchu wyczerpane, pełzną do Jej stóp. Tam , gdzieś w Jej domu , szukam sobie maleńkiego miejsca, najwęższej szczeliny i chciałbym być, tam czekać na Nią, choćby na jeden ciepły gest, na znak widoczny tylko dla mnie, na słowo co słodyczą dźwięczy i w płonących źrenicach się odbija. Lecz to nie nierealne, to bajka niemożliwa, więc jak to sobie w głowie wszystko poukładać? Jadę do Jej domu. Nie ważne, że on może tam być, że Jej może nie być w domu, że może będzie zła i wściekła. Muszę Ją zobaczyć, usłyszeć i wyjaśnić, że jechać chciałem, że to nie fortel żaden, który miał Ją niby do powrotu nakłonić chociaż takowa myśl przebiegła mi przez chwilę, że może tak to właśnie zadziała.

Podwórko jest puste bez jego samochodu, a Ona drzwi mi otwiera. Zdumiona, zdziwiona, do środka zaprasza. Ubrana w codzienną, taką zwykłą czerwona koszulkę bez większego makijażu. Nie powala mnie blaskiem ani filigranową gracją lecz słyszę jak serce mi szepcze, że przy Niej ostać by się chciało, przy Niej łomotać, przy Niej się zestarzeć, gasnąc powoli w Jej oczach.

- Oddaję książki Twoje.

- Już przeczytałeś? Tak szybko?

- Nie wszystkie lecz reszty ich już czytać nie mogę bo to jakby cząstka twoja, a gdy trzymam je w szafie to za wiele myśli i wspomnień w mojej głowie się kłębi. Ja nie potrafię sobie znaleźć miejsca przy tobie. Ja stale będę na ciebie patrzył tymi oczami i mówił te wszystkie rzeczy co we mnie kipią do ciebie. Nie bądź zła, że próbuję jakoś się ciebie pozbyć. Sam już nie wiem co mówię. Cokolwiek zrobię jest nie takie jakbyś tego chciała.

- To dlatego ten nalot na mój dom mi zrobiłeś?

- Nalot? Skoro tak to odbierasz to po co mnie wpuściłaś?

- Bo tak mnie wychowano.

- Rozmówić się chciałem bo najgorsze są niedomówienia, nieporozumienia, milczenie co do nikąd tylko prowadzi. Skoro jestem twoim przyjacielem to czy do ciebie przyjechać na chwilę nie mogę. Sama przecież mówiłaś, że do ciebie wielu kolegów z pracy zagląda…

- Ale ty nie jesteś z pracy.

- Nie oszukałem cię, Nie okłamałem, miałem naprawdę jechać.

- To już nie ważne.

- Chciałem tylko abyś wiedziała. Nie chciałem tego w smsach tłumaczyć.

- Nie musisz już mi nic tłumaczyć.

- Posłuchaj nie będę już do sklepu zaglądał, a listy jeżeli już coś napiszę to o książkach, teatrze może o wierszach coś wspomnę ale nic już o nas ani o tobie.

- Co to ma być teraz?

- Przecież chcesz abym się wyleczył z ciebie, a ja musze ten narkotyk w postaci twojej zacząć sobie w mniejszych dawkach dozować.

- Skoro tak chcesz i tak ci łatwiej będzie.

- Na pewno niełatwej. Chcę spróbować dla ciebie. Sam już nie wiem. Bez ciebie żyć nie mogę przy tobie zwolna od chłodu umieram, a odejść nie potrafię. Do dupy z tym wszystkim…

poniedziałek, 06 lutego 2012, otulonywiatrem
Komentarze
2012/02/06 22:33:56
Jak duzo byles dla niej gotow zrobic.....
-
2012/02/07 01:13:21
zdarzylo mi sie juz byc w takim miejscu zycia ze wiedzialam jedno - cokolwiek zrobie to i tak zle...to taki moment ze nie chcialoby sie nic wiedziec, nic czuc i przestac myslec....i zasnac na ta dlugo az to wszystko przestanie bolec....
-
2012/02/07 09:12:18
@ kolderka17 - Wtedy już byłem gotów na wszystko...
@ mankatoja - Ja też postanowię zasnąć na zawsze...